pawel747
stały bywalec   wiadomości 330 zarejestrowany 13/10/2008 status offline
|
wysłano 19/1/2009 godz. 22:06 |
Na zajęciach z angielskiego można dowiedzieć się ciekawych rzeczy - ten
oto, w miarę świeży artykuł podsunął dziś lektor grupie, do której chodzi
koleżanka i może jestem nie na czasie, ale trochę zatkało mnie, kiedy to od
niej usłyszałem:
http://www.tinyurl.pl?BTcPFe7F
Nie znalazłem nic o tym na forum, więc wklejam jako ciekawostkę. W
skrócie chodzi o to, że ponoć opracowana jest już metoda, która pozwala z
kilku komórek pobranych od zwierzęcia sztucznie stworzyć kawał mięsa.
Na razie wyprodukowanie 250 gramów mięcha miałoby kosztować około milion
dolarów, ale podobno naukowcy i ludzie z PETA robią sobie z tego dość duże
nadzieje na przyszłość... Nie brałbym artykułu w 100% poważnie, ale pomysł
ciekawy... Troszkę (choć nieco inaczej) o tym, hm, ciekawym pomyśle można
też przeczytać po polsku na stronie focus.pl:
http://www.tinyurl.pl?HlLZ98ps
Na dziś brzmi to dla mnie jak kompletne science-fiction, ale może i kiedyś
ktoś, kto będzie chciał zjeść mięcho, będzie mógł wybrać takie sztucznie
wyhodowane, a nieodróżnialne od "zwykłego"...  |
|
| |
Bellis_perennis
Raczkująca BirdWatcherka   wiadomości 2913 zarejestrowany 3/8/2008 status offline
|
wysłano 19/1/2009 godz. 23:01 |
Hodowle tkankowe już kiedyś o nich słyszałam. Nie tylko chodzi
tutaj o taką hodowlę mięsa do zjedzenia ale o wyhodowanie całych organów w
celu przeszczepienia.
Szczerze? Nie wiem czy bym zjadła. Bardzo dobrze się czuję nie jedząc
mięsa. Takie hodowlane mięcho może mieć masę zalet min brak tych wszystkich
chemicznych świństw zawartych w zwykłym mięsie, nie zabijamy przez to, nie
zanieczyszczamy środowiska.
Jak kto lubi ja się nie boję nauki. Na pewno lepsza hodowla tkankowa od
zabijania.
Paweł to nie jest żadne s-f
[edytowane 19/1/2009 przez Bellis_perennis] ____________________ Kiedy wycięte zostanie ostatnie drzewo, ostatnia rzeka zostanie
zatruta i zginie ostatnia ryba, odkryjemy, że nie można jeść
pieniędzy... |
|
pawel747
stały bywalec   wiadomości 330 zarejestrowany 13/10/2008 status offline
|
wysłano 19/1/2009 godz. 23:35 |
No, kwestia organów też chyba gdzieś w tym artykule się pojawiła, ale do
tego jeszcze dalej... ;-) No wiesz, jeśli zrobienie kilograma takiego mięsa
kosztuje 4 miliony dolarów, to wprowadzenie tego do sprzedaży jednak jest
science-fiction ;-) Idea wygląda fajnie - pobrać kilka komórek i z tego, co
wyjdzie, wyżywić spragnione mięsa miasto?... :-)) Ja bym na pewno nie
zjadł, ale ludzie, którzy mięso jadają... Tym bardziej, że również wg tego
artykułu takie mięso mogłoby być rzeczywiście dużo zdrowsze. |
|
Sagamore
dziki szaman   wiadomości 593 zarejestrowany 22/8/2008 status offline
|
wysłano 20/1/2009 godz. 13:10 |
no tak nastaje świat sztuczności i substytutów. Niedługo kury i krowy
będzie mozna zobaczyć jedynie w zoo i to bez pewności, że są prawdziwe
co nie zmienia faktu, że sztucznego mięsa i tak bym nie ruszył...no
ostatecznie może patykiem hehe ____________________ stay classy... |
|
Bellis_perennis
Raczkująca BirdWatcherka   wiadomości 2913 zarejestrowany 3/8/2008 status offline
|
wysłano 20/1/2009 godz. 17:13 |
Jak dla mnie takie jest bardziej naturalne niż nafaszerowane antybiotykami
i zamęczone. Kury w zoo? Czemu nie? Mam nadzieję, że za mojej kadencji bo
to fajne zwierzaki należy im się lepszy los niż talerz. ____________________ Kiedy wycięte zostanie ostatnie drzewo, ostatnia rzeka zostanie
zatruta i zginie ostatnia ryba, odkryjemy, że nie można jeść
pieniędzy... |
|
Ktosiek
stały bywalec   wiadomości 687 zarejestrowany 7/7/2007 status offline
|
wysłano 20/1/2009 godz. 18:41 |
Ten temat już się chyba kiedyś pojawił.
Ktoś wtedy napisał, że ludzie nie będą chcieli jeść "sztucznego mięsa", a
ja się z nim zgadzam.
Czy większość z nas jest za "sztucznymi roślinami"?
Ludzi nie można zmusić do kupowania określonego produktu - chyba, że byłby
on jedynym dostępnym na rynku, a wtedy już tylko krok do się walki o
wolność wyboru. ____________________
|
|
pawel747
stały bywalec   wiadomości 330 zarejestrowany 13/10/2008 status offline
|
wysłano 20/1/2009 godz. 19:44 |
Widzę, że chyba nikomu nie chciało się przeczytać tego artykułu po
angielsku, do którego linka podałem
W nazwie tematu napisałem "sztuczne" w cudzysłowiu, bo choć chodzi o mięso
zrobione sztucznie, to identyczne pod względem smaku i wyglądu ze
"zwykłym", a lepsze jak chodzi o wartości odżywcze. Owo mięso nie miałoby
mieć żadnych minusów w porównaniu ze "zwykłym", a miałoby mieć wręcz kilka
plusów. A gdyby takie właśnie było, na pewno dużo ludzi spróbowałoby go, a
to oznaczałoby zapewne codziennie miliony ocalonych zwierząt. W tymże
artykule autor wspomina, że samych kurczaków jedynie w USA zjada się co
godzinę około milion. Z tego wniosek, że jeśli jedna osoba na 20 tylko w
tym dziwnym kraju przestawiłaby się na taki substytut, codziennie ginąłby
milion kur mniej... Tak więc nawet gdyby zdecydowana większość ludzi miała
pomysł w głębokim poważaniu, przyznasz chyba, że nie byłoby to byle co.
Ale chciałem przede wszystkim podsunąć ten link do własnego przemyślenia...
Tym bardziej, że to w tej chwili tylko pomysł na przyszłość, z którego coś
kiedyś może wyjść...
W kwestii dublowania tematów - czasem ciężko wyszukać na tym forum stare
wiadomości, bo są w tematach o dziwnych nazwach lub dyskusja rozwija się w
temacie o zupełnie czym innym... Jest np. temat "Żywność ze sklonowanych
zwierząt", ale to co innego...
quote: (...) Kury w zoo? Czemu
nie? Mam nadzieję, że za mojej kadencji (...)
Bardzo spodobało mi się to użycie słowa kadencja
[edytowane 20/1/2009 przez pawel747] |
|
Bellis_perennis
Raczkująca BirdWatcherka   wiadomości 2913 zarejestrowany 3/8/2008 status offline
|
wysłano 20/1/2009 godz. 19:56 |
Ja nie czytałam bo znam ten temat a od angielskiego jeszcze mi się mózg
przegrzeje. Poniekąd takie mięso jest sztuczne bo nie powstało w naturalny
sposób.
Ale z hodowlami tkankowymi będzie tak jak z GMO. Przeciętny mięsożerca nie
tknie tego bo nie wiadomo jakie są skutki jedzenia tego piekielnego
wynalazku naukowców oszołomów a
sami codziennie zjadają zwierzęta karmione modyfikowaną soją i kukurydzą.
ja się GMO nie boję mięsa z hodowli tkankowych też nie. Ale
miałabym problem ze zjedzeniem mięsa z laboratorium bo mam utrwalone w
psychice, że to obleśne czy to oddychało czy nie. ____________________ Kiedy wycięte zostanie ostatnie drzewo, ostatnia rzeka zostanie
zatruta i zginie ostatnia ryba, odkryjemy, że nie można jeść
pieniędzy... |
|
katie_chatterbox
bywalec   wiadomości 147 zarejestrowany 20/2/2008 status offline
|
wysłano 20/1/2009 godz. 19:57 |
| Szczerze mówiąc, nie wydaje mi się, żeby większość ludzi przestawiła się na
tego typu produkt. Wynikałoby to pewnie z niedoinformowania albo pewnych
przekonań, których niestety niektórych jednostek pozbawić się nie da. Z
drugiej strony jednak patrząc na to, jak wiele ludzi kupuje żywność
modyfikowaną genetycznie (np. pomidory), bo po prostu "ładniej wygląda"
możnaby spodziewać się, że jakaś część społeczeństwa skusi się na
'sztuczne' mięso. Dodając do tego osoby, które nie mają tak silnej woli, by
skończyć z jedzeniem mięsa dałoby to jakieś efekty. A w kwestii zabijania
zwierząt "jakieś efekty" oznaczają życie dla wielu istot, więc mam
nadzieję, że może kiedyś to s-f stanie się rzeczywistością. ____________________ Żadna prawda nie wydaje mi się bardziej oczywista niż ta, że zwierzęta
potrafią myśleć i odczuwać tak jak ludzie |
|
pawel747
stały bywalec   wiadomości 330 zarejestrowany 13/10/2008 status offline
|
wysłano 20/1/2009 godz. 20:08 |
quote: Poniekąd takie mięso jest
sztuczne bo nie powstało w naturalny sposób.
Poniekąd jest sztuczne, ale nie do końca nienaturalne... Ma tylko powstawać
w sztucznych warunkach i nie w sposób, do którego ludzie są przyzwyczajeni.
Ale czy tłoczenie tysięcy kur w klatkach po kilkadziesiąt centymetrów
kwadratowych i karmienie ich tymi "dziwnymi rzeczami" to "naturalne
warunki"? Dzisiejsze mięso też nie jest naturalne 
Zgadzam się, katie_chatterbox. Od razu na pewno nie udałoby się przekonać
nawet dużego procentu ludzi, ale kroczek po kroczku. Każdy pomysł i
wynalazek musi jakoś zacząć i na początku spotyka się z brakiem zaufania.
Za kilka pokoleń teoretycznie może być tak, że nikt nie będzie już myślał o
jedzeniu mięsa z zabitego zwierzęcia ;-) |
|